środa, 30 kwietnia 2014

Imagin z Harry'm

- Piękna pogoda - powiedziałaś sama do siebie siadając przy stole z gorącą kawą. Po chwili usłyszałaś , że ktoś idzie po schodach, wiedziałaś już kto to. Czekałaś tylko aż zobaczysz malutką słodziutką twarzyczkę i w końcu się doczekałaś. 
- MAMUSIU , MAMUSIU ! - Krzyczała i podskakiwała z misiem Zuzia
- Co kochanie ? - Wstałam z krzesła i odłożyłam kubek do umywalki. - Co moja rybcia chce na śniadanie ? - Uśmiechnęłam się do Zuzi i pocałowałam ją w czoło. 
- Poplose kanapki z niutellą !
- Dobrze - Powiedziałam śmiejąc się. 
- Mamio... - powiedziała dziewczynka 
- Tak ? 
- Kiedy tatuś po mnie pzyjdzie ?  
- Kochanie nie wiem , ale najpierw zjesz śniadanie i zadzwonimy po tatusia - Uśmiechnęłam się do niej lekko i zaczęłam smarować ostatnią kanapkę.
- Smacznego - Podałam jej talerz z trzema kanapkami i usiadłam obok niej i patrzyłam jak je. 
- Muse wsystkie kanapki zjesc ? - powiedziała z uśmiechem i brudna z nutelli na buzi. 
- Tak kochanie , bo jak tata bo Ciebie przyjdzie to nie będziesz miała siły , żeby z nim się pobawić, a wiesz że tata na pewno coś wymyślił i że na pewno jak wrócisz do domu to będziesz wykończona. 
- No dobze , a kiedy przyjdzie ? 
- Oj zapomniałam. Poczekaj chwilkę , zadzwonię do niego. 
- Dobze
Poszłam do salonu żeby wziąć telefon, wykręciłam numer od Harry'ego. Jeden sygnał , drugi , trzeci... Odebrał. 
* Rozmowa *
- Halo - spytał zachrypnięty głos. 
Uwielbiam jego głos. Znaczy uwielbiałam... Gdyby nie to... on tu by z nami był.. nie musiałabym do niego dzwonić i pytać sie kiedy przyjdzie bo Zuzie . Gdyby... mnie nie zdradził... Niby mnie kochał , a taki z niego był , jest i będzie skończonym skurwysynem 
- Hej. Zuzia chce się dowiedzieć kiedy po nią przyjdziesz. - Powiedziałam obojętnie 
- Będę po nią za pół godziny , ale T.I chciałbym Cię... 
- Okey jak będziesz za pół godziny to ok. Pa - Rozłączyłam się szybko. Nie chciałam tego słuchać.. Nie chciałam znowu słuchać znowu tej samej gadki, że on nie chciał , że mnie przeprasza. A co on myśli ? Że mu o tak wybaczę ? Nie... Zranił mnie... 
Poszłam do kuchni , żeby powiedzieć Zuzi kiedy będzie tata. 
- Kochanie tatuś będzie za pół godziny , więc idź się umyj i ubrać. Jasne ? 
- Tiak ! - Krzyknęła uradowana 
- Okey i jak się umyjesz i ubierzesz masz przyjść do salonu i mi się pokazać - Zaśmiałam się 
- Dobzie, dobzie. - Poszła uśmiechnięta do swojego pokoju. 
Kiedy Zuzia poszła do swojego pokoju , to ja ruszyłam do salonu. Usiadłam na kanapie i pościłam jakąś komedię. Po 20 min usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć , w progu zobaczyłam Harry'ego. 
- Hey wejdź - powiedziałam do niego. - ZUZIA TATA PRZYSZEDŁ ! - zawołałam dziewczynkę. 
- Juz idę ! - Krzyknęła z góry. 
- T.I.. - Zaczął Harry
- Harry... Nie chce żebyś mnie przepraszał , nie chce żebyś się tłumaczył... Zraniłeś mnie i nic już tego nie zmieni.. 
- Ale.. - 
- Nie ma żadnego ALE rozumiesz ?! ZDRADZIŁEŚ MNIE ! I MYŚLISZ ŻE CO WYBACZĘ CI PO TYM WSZYSTKIM ? ŚMIESZNY JESTEŚ , ROZUMIESZ ? 
- Nie nie rozumiem ! JA CIĘ KOCHAM I WIDZĘ ŻE TY MNIE CZEMU MI NIE WYBACZYSZ ? ! T.I ! - Podszedł do mnie i mnie pocałował.
Chciałam się odsunąć , ale nie mogłam , to było zbyt piękne. Brakowało mi tego i to bardzo.. Oderwałam się wreszcie od niego. 
- Nie Harry.. Nie chce... 
- Proszę Cię T.I daj mi ostatnią szanse ! PROSZĘ ! Nie spierdolę tego. 
- Harry... dobrze , ale ostatnia szansa. Zawiedziesz mnie... to z nami definitywny koniec. 
- Nie zawiodę. - Pocałował mnie ponownie. 
- Jeściem jus gotowia. - Krzyknęła Zuzia. 
Oderwałam się od Harry'ego. 
- Dobrze skarbie. - Uśmiechnęłam się do niej. 
- A może kotek pójdziesz z nami ? - Spytał Harry.
- TIAK TIAK PLOSEEE - Prosiła Zuzia. 
- Przykro mi , ale nie mogę. Musze po pracować. Dzisiaj wieczorem coś porobimy. Obiecuję - Powiedziałam do i puściłam oczko do Harry'ego. On tylko się zaśmiał. 
- Dobra idzie - Zaśmiałam się. 
- Dobrze dobrze królowo - Harry też się zaśmiał i pocałował mnie w usta. 
- Do wieczoru  - Powiedział Harry i wyszedł z Zuzią...

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Heh jest imagin z Harry'm. Miał być z Liam'em ale do tej roli pasował mi Harry i Zayn , ale że już był Zayn to dałam Hazze ;3
Mam nadzieje że się podobało :D
 / Nika ;3 

Odeteg

piątek, 18 kwietnia 2014

Krotki imagin z Niallem cz2

Przepraszam za bledy ale jestem na komorce : )

      *oczami Nialla*
  Obudzilem sie w dziwnym miejscu. Rozgladalem sie,probowalem kojarzyc pomieszczenie w ktorym sie znajdowalem lecz nic z tego. Chcialem poszukac chlopcow ale, nie wiem ktoredy isc.
-Tedy-stwierdzilem i ruszylem przed siebie.
   Szedlem dziwnym i dlugim korytarzem, bylo tam wiele starych i porozwalanych -ledwo trzymaly sie na scianach-obrazow. Wiedzialem ze nie znajde przyjaciol, chcialem juz wracac lecz uslyszalem schrypniety glos,znajomy glos. Zaczolem isc w tym kierunku.
-Harry!-krzyknolem uradowany i podbieglem do niego.-Co ty robisz w wannie?!
-Ymm-zaczal-Nie wiem..nic nie pamietam.
  Jak zwykle ! Caly Styles! Chleje duzo, zawsze i nic nigdy nie pamieta.
-A co my tu robimy-przerwal cisze.
-O to samo chcialem zapytac ciebie.
  Chlopak wyszedl z wanny-ktorej przez calaa rozmowie siedzial-i przeszedl kolo mnie nic nie mowiac.
-Gdzie idziesz?!-krzyknalem biegnac do niego. Harry nie oddzywal sie w ogole kiedy zadawalem mu pytania. Po chwili znalezlismy.....

wtorek, 25 marca 2014

Imagin o Zayn'ie..

Włączcie sobie to : 
http://www.youtube.com/watch?v=8YzabSdk7ZA
http://www.youtube.com/watch?v=i-yu4NoS1HM
W tym samym czasie ! 
Jeżeli piosenka się skończy włączcie ją od nowa ! Proszę... 
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Było tak idealnie..Właśnie było. Zawsze ONA mnie wspierała , zawsze kiedy 
miałam problemy ONA mi pomagała , a teraz już mi nigdy nie pomoże. NIGDY. Dlaczego ona ?
Dlaczego nie ja ? Była najlepszą przyjaciółką na świecie , a teraz jej nie ma... Umarła... 
Prze ze mnie , gdybym wyhamowała , było by wszystko dobrze, ale nie jest. To ona teraz powinna leżeć w szpitalu i żyć , a ja powinnam być tam u góry. Teraz nie chce żyć , ona zawsze mnie wspierała była ze mną.. a teraz ? Nie ma... Nie chce tak. Każdego wieczoru kiedy pielęgniarki już do mnie nie przychodzą , to płaczę i myślę " Laura kiedyś Będziemy razem.. Obiecuję.. To już nie długo "  
Potrzebuje jej teraz. Chciałabym od niej usłyszeć " Nie martw się. Wszystko będzie dobrze. " 
Już jej nigdy nie usłyszę.. Już nigdy nie będziemy wieczorem chodzić na łąkę i patrzeć na gwiazdy.. Już nigdy nie będziemy śmiać się z różnych naszych głupot , co robiłyśmy w dzieciństwie.. Już nigdy..  To takie trudne. Rodzice ciągle przychodzą do mnie do szpitala i mnie uspokajają , mówią , że tam jej jest lepiej... Może jest , ale ona jest potrzebna tutaj.. Wiem potrzebowali anioła i wzięli ją, ale czemu teraz ? Żałuję , że wtedy jej zaproponowałam wyjazd nad morze. Byłyśmy w drodze , omawiałyśmy co będziemy tam robić. Śmiałyśmy się , śpiewałyśmy, gdy nagle  wyjechał Tir.. Próbowałam zahamować, ale zjechałam na bok i prosto w drzewo.. 
Przedwczoraj lekarz do mnie przyszedł i powiedział , że ona nie żyje... Że moja Laura nie żyje.. Traktowałam ją jak siostrę , a ona tak po prostu odeszła... Miałyśmy tyle planów i wszystko na nic...  Dzisiaj mnie wypisują ze szpitala, postanowiłam , że wyjadę do Londynu.. bo tu wszystko mi o niej przypomina... 
Spakowałam swoje rzeczy i ruszyłam do wyjścia , zadzwoniłam po taxi. Przyjechała gdzieś po 10 min. Podałam adres i powiedziałam , że jak będziemy na miejscu , żeby poczekał chwilkę. Dojechaliśmy... Weszłam szybko do domu i pobiegłam do swojego pokoju , weszłam , a tam...  Nasze wspólne zdjęcia... Zaczęłam płakać głośno płakać. 
Zaczęłam się pakować , spakowałam wszystkie nasze zdjęcia... 
Nadal płakałam.. ,, Niech ona wróci.. Laura jesteś mi potrzebna ! " Krzyczałam na cały dom i krztusiłam się własnymi łzami... Napisałam sms do mamy , że wyjeżdżam i że nie wiem kiedy wrócę i żeby się nie martwili... 
Wyszłam szybko ze swojego pokoju i zeszłam szybko z domu i zaczęłam biec z walizką do taxi.
- Na lotnisko.. 
- Dobrze.
Wyciągnęłam słuchawki i zaczęłam słuchać smutnych piosenek... zaczęłam płakać. Znowu.. Teraz pewnie z Laurą byśmy się kąpały w morzu... 

Dojechaliśmy na lotnisko , zapłaciłam taksówkarzowi. Wzięłam swoją walizkę i poszłam z nią po bilet... (...) 
Weszłam do samolotu, zajęłam swoje miejsce i zaczęłam płakać.. nie daję rady... Nie dam.. 
Ktoś usiadł na drugim fotelu i przyglądał mi się.. Miałam to gdzieś. Płakałam , bo miałam powód. Bo tęskniłam. 
- Coś ci się stało - spytał nieznajomy. 
- Nie powinno Cię to w ogóle obchodzić... 
- Masz rację , ale ja się o Ciebie troszczę. 
- Troszczysz się ?! Nawet mnie nie znasz , nie wiesz kim jestem , a się o mnie troszczysz ? - Krzyknęłam 
- Dobrze.. przepraszam..
- Nie. To ja przepraszam.. Po prostu w Sobotę miałam wypadek i... Moja przyjaciółka zmarła, a traktowałam ją jak siostrę.. Była dla mnie wszystkim...a teraz ? Jej nie mam.. - Popłakałam się jeszcze bardziej.. 

- Ej nie martw się - podszedł trochę bliżej mnie i mnie przytulił . Teraz tego potrzebowałam , żeby ktoś mnie przytulił.. - dodał - Jestem Zayn, a Ty ? - Uśmiechnął się lekko ode mnie.. 
- T.I - Też się uśmiechnęłam.
- Powinnaś się częściej uśmiechać. Masz ładny uśmiech.. 
- Dzięki... ale teraz nie będę się tak uśmiechać... 
- Wiem jak to jest..
- J...j...Jak to ? - Spytałam zdziwiona..
- Mój przyjaciel zmarł na raka.. Był ode mnie starszy o 3 lata.. Teraz by miał 23 lat..
- Jak miał na imię ? ... 
- Louis.. Był najlepszym przyjacielem.. Też tak płakałem jak Ty , ale miałem jeszcze przyjaciół.. trzech.. Tak na prawdę byliśmy zespołem, ale on się rozpadł kiedy się dowiedzieliśmy , że Louis... zmarł..
- To Wy... Wy byliście One Direction ? 
- Tak... 
- Przykro mi.. ale ty jeszcze masz przyjaciół ,a ja ? Mam tylko rodziców... i tyle.. 
- Ale masz rodziców to najważniejsze pamiętaj ! - Uśmiechnął się lekko 
- Wiem , ale chciałabym ją... 
Nawet nie zauważyłam , a dojechaliśmy do Londynu. Piękne miasto.. 
- Chyba czas się żegnać - powiedziałam ze smutkiem.. 
- Niestety.. Masz tu mój numer , dzwoń kiedy będziesz miała ochotę - Podał mi karteczkę i dodał krótkie ,, Pa "
- Pa.. Do zobaczenia - Uśmiechnęłam sie i pomachałam ręką..

Wzięłam swoją walizkę i wyszłam z samolotu.. 
Poszłam do najbliższego hotelu , wynajęłam tam na kilka tygodniu pokój i poszłam do niego.
Rozpakowałam się i wyszłam na miasto... 
Porozglądałam się tam i wszędzie widziałam dwie przyjaciółki , jakby Ci ludzie robili mi na złość...
Zadzwoniłam do Zayn'a , nie mogłam wytrzymać , spytałam się czy może przyjść pod park ( uznajmy że tam jest jeden park ;D ) On się zgodził i po 10 min był na miejscu... Rozmawialiśmy , chodziliśmy gdzie kol wiek.. Świetnie mi się z nim gadało .chyba Ja się chyba zakochałam... 

* 10 Miesięcy temu *  
Z Zayn'em jestem już 8 miesięcy..  Ciągle się spotykaliśmy i on mi wyznał pewnego dnia miłość, ja mu też i odtąd jesteśmy razem.. 
Nasza miłość przetrwać wiecznie.. Powtarzałam to sobie .. lecz.. zawsze ja mam pecha.. Zayn powiedział , że idzie do pracy. Wyszedł o godz. 10. Ja wyszłam z nim , ale on poszedł w innym kierunku niż ja.. Ja poszłam do parku, usiadłam sobie na jednej ławce i czytałam książkę. Gdy nagle zobaczyłam dwie osoby.. Zakochane pary. Poszły usiąść do innej ławki i zaczęli się całować.. Chciałam wyjść z parku , ale chciałam przejść koło nich i patrzeć jak są szczęśliwi.. 
Poszłam tam i chyba nie potrzebnie , albo potrzebnie.. Zobaczyłam tam go ... mojego Zayn'a całującego się z inną laską.. Nie wytrzymałam , podeszłam do niego. Odsunęłam go od tej panienki. 
- Tak to się chodzi do pracy ? ! - Krzyknęłam i dałam mu z liścia 
Szybko pobiegłam na wprost. Straciłam dwie osoby w moim życiu i to w jednym roku ! 
Najpierw Lena , teraz on.. Nie mogę tak..  Poszłam na byle jaki most.. płakałam.. On wiedział jaką miałam sytuację... Wiedział wszystko , ale i tak mnie zdradził... ,, Teraz przynajmniej będę z Tobą Lena ... Już na zawsze ! " 
Ktoś krzyczał moje imię .. odwróciłam się i zobaczyłam Zayn'a.. Krzyczał , żebym nie skakała , ale miałam go gdzieś.. Chciałam do Leny.. 
Zrobiłam jeden krok i zaczęłam lecieć.. powoli .. nagle poczułam uderzenie... poszłam na same 
dno... Teraz jestem z Laurą i zawsze będę.... 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No więc jest Mój pierwszy imagin ;) Myślę , że nawet mi wyszedł ;))) 
Nika ;33

czwartek, 20 marca 2014

Imagin z Niallem. Cz.1

Był chłodny wieczór, siedziałem na parapecie oglądając gwiazdy. Były piękne - tak jak ten wieczór. Postanowiłem pojechać z chłopakami do klubu. Nie tracąc ani chwili dłużej wyszedłem z spokoju, i oznajmiłem moim przyjaciołom iż wychodzimy tego wieczoru.
-Wy jeszcze tu siedzicie?-zapytałem zdziwiony i podszedłem bliżej kanapy.
-A czemu mamy nie siedzieć?- odpowiedział pytaniem na moje pytanie Zayn.
-Ja chętnie gdzieś wyjdę-oznajmił Harry i wstał z kanapy z uśmiechem.
-Zależy gdzie się wybieracie-rzekł Liam i popatrzył na mnie.
-To niespodzianka-zaśmiałem się i zrobiłem krok w stronę drzwi.
-Dobra idziemy-powiedział nagle Louis i zerwał się z kanapy-Chętnie poznam kogoś nowego, po El.
   Ubraliśmy się i wyszliśmy. Ja prowadziłem samochód, lecz ustaliliśmy że, po powrocie Liam będzie prowadził ponieważ, my możemy być lekko pijani.
-Jesteśmy na miejscu-oznajmiłem wychodząc z auta. Chłopaki tylko popatrzyli się na siebie i wyszli z pojazdu.
-Striptiz?-zapytał zaskoczony Liam.
-Ee, mi się tam podoba-rzekł Harry patrząc na tancerki a my się tylko śmialiśmy.
-Poprosimy stolik-powiedziałem do kelnera a on zaprowadził nas do stolika. Usiedliśmy wygodnie , oraz Zayn zaczął zamawiać nam drinki. Gdy byliśmy już upici - oprócz Liama - postanowiliśmy się zabawić.
-Cześć kochanie-powiedziałem do jednej z tancerek.
-Cześć, misiaczku. Chcesz się pewnie zabawić- rzekła zagryzając wargi.
-Mm, mam ochotę na...
-Wiem co-przerwała mi i zaciągnęła mnie to osobnego pokoju.

*Rano*
 Obudziłem się w dziwnym pomieszczeniu. Wstałem i zacząłem szukać chłopaków - znalazłem Harryego w wannie. Od razu zacząłem go budzić.
-Harry!- krzyczałem-Gdzie my jesteśmy?- panikowałem.
-Em, kochanie nie teraz potem pobawisz się moimi loczkami.
-Nie jestem twoją kochanką matole!- walnąłem go w twarz na pobudkę.
-Gdzie my jesteśmy?-zapytał i drapał się po głowie.
-Chciałem o to samo zapytać Ciebie! 
   Kolega się nie odezwał tylko wstał i pokierował się w stronę miejsca w którym, się obudziłem.
-Czekaj zadzwonię do Liama.-oznajmił i wyjął urządzenie.
-Halo? -zapytał.
-Cześć, Harry gdzie jesteście?
-A ty gdzie jesteś?
-W domu? Kazaliście mi wracać do domu, że będziecie za jakiś czas, ale nie wróciliście. Czekałem przez całą noc, ale nikt z was nie wrócił oprócz Louisa z jakąś babką.
-My jesteśmy w jakimś domku!-panikował. 
-Dobra, odnajdę was przecież jestem supermenem-śmiał się.
-Nie czas na żarty-oznajmił-Liam my naprawdę nie wiemy gdzie jesteśmy.
--
uff pierwsza część za mną. Do następnej, jak myślicie czy chlopaki się odnajdą?
Hea xx.

Cześć!

Hello, witamy serdecznie. Jesteśmy Hea i Nika! Będziemy prowadzić tego bloga z imaginami. Po wielu trudach udało nam się dodać Nikę do bloga! Imaginy będą oczywiście z 1D. Zaraz każda z nas doda pewnie jakiegoś świeżego imaginka. Moim ulubieńcem jest Niall ( Hea ) więc więcej imaginów może być z Niallem. Niki jest Zayn ale, myślę że, będzie dodawała z każdym tak samo. Ja najwięcej z Niallem, bo mam taką większą wyobraźnie z nim. Wstęp na być krótki, to kończymy. Pa! :)
Szablon by S1K